|
     Wspomnienie          
I zapomnę - i wywinę z pąków chwilę...
Wiosna nagli, świat rozstrzygnie się, spełni,
ziemia z kwiatów wyniknie czysta!
Po gałęziach dereni
jakby żółte pisklę biegło -
został tylko raźny pośpiew zięby w listkach.
Szafirowy oszloch w niebo
podniósł z błota gwiazdkę własną.
Ach, aż ranny od radości - nad śnieżyczką się chylę...
Na ziemi tak jasno,
jakbyś nie zginął, lecz ubiegł
pierwsze kwiaty na nieznanej swej mogile.
Julian Przyboś
|